No coś nieprawdopodobnego.
Poszedłem do mojego ulubionego sklepu zakupić nowe pancerze i linki do mojego OutLine. W sumie nic nadzwyczajnego, ale ...
właściciel Przemek rzekł: jest rama :)
No proszę. Czekałem grubo ponad miesiąc tracąc juz nadzieję, a tu rama jest. Velo w ramach gwarancji wymieniło mi pękniętego Visiona. Dostałem ramę, również Visiona - jak myślę model z roku 2003 lub 2004 w kolorze czerwonym. Bardzo fajna, zbudowana z rurek Columbus.
Rama wygląda jakby pochodziła z rozbiórki jakiegoś roweru, ale nie ma na niej żadnych śladów użytkowania. Jestem na maxa zadowolony.
Pierwotnie chciałem ją sprzedać i kupić coś do budowanego AllMountain-a. Jako, że nie jest całkowicie nowa w folii bez śladów montażu, podejrzewam, że ciężko byłoby za nią dostać kwotę większą niż 50% wartości nowej ramy. Jeszcze to przemyślę.
Tak czy inaczej, podsumowując sprawę reklamacji Velo spisało się na medal. Uznali pęknięcie rury podsiodłowej po 12 latach używania, choć mieli argumenty żeby jej nie uznać. W zamian przyjąłem bez sprzeciwu ;) ramę pochodzącą z rozbiórki, a nie upierałem się, że chcę nówkę i już.
Stopień zadowolenia - 100 :)
