2008-06-28

pierwsza jazda z Hanką

No to pojeździliśmy. Hanka w foteliku i kasku wyglądała na zadowoloną. Spokojnym tempem objechaliśmy siemianowickie osiedla i ogródki działkowe by w końcu dotrzeć do parku WPKiW. W sumie przejechaliśmy ponad 20km. w godzinkę z hakiem.
Przez pierwsze 40 minut Hanka spała. Trochę mi jej było szkoda gdy kaskiem haczyła to o siodło to o boczne podpórki fotelika. Ciekawe czy są jakieś takie z regulowanym oparciem. Pewnie jakby go trochę pochylić do tyłu byłoby jej wygodniej. Jak będę kupował muszę się nieco porozglądać za czymś wygodniejszym do snu :)
Jak się obudziła chyba też się jej podobało. Co jakaś dziura czy krawężnik słyszałem tylko jedno słowo BUM!
Podobały się jej również pomarańczowe pelikany gdy jechaliśmy wzdłuż ZOO.
W sumie udany wypad rekreacyjny.
Teraz czekamy, aż mama do nas dołączy.

Przed wypadem zakupiłem do celu jazdy miejskiej nowe opony. Wybrałem Panaracery Mach SS 26x1.95. Przy spokojnej jeździe z fotelikiem nawet całkiem przyjemnie się jechało. Trochę dziwne wrażenie. Do tej pory cały czas były to terenowe opony 26x2.1 (Panaracer Dart/Smoke, TrailBlaster, Ritchey Z-MAX, Kenda K816 itp.).
W sobotę zamierzam je porządnie przetestować. Planuję przejechać pierwszą setkę w tym sezonie w terenie mieszanym. Relacja i wynik testu wkrótce.