Korzystając z wolnego czasu (za oknem pada i leje i tak na zmianę) postanowiłem poszperać w sieci i wyszukać jakieś nowe komponenty do Jamis-a.I tak to powoli, powoli moje nowe cacko rośnie.
Właśnie przyszło pocztą siodło. Kupiłem TOKEN-a w białym kolorze (żeby do amortyzatora pasował). Siodło prezentuje się całkiem przyzwoicie. Waży zaledwie 214 gram, a do tego nie rujnuje portfela.
Czekam też na opony. Zamówiłem właśnie Ritchey Z-MAX 26x2.35. Powinny przyjść lada dzień. Na jesienną słotę będą bardzo dobre. A na wiosnę dokupię sobie na wymianę jakieś szybsze, np. Continental MountainKing 26x2.2.

Ustalam również z Przemkiem (szefem mojego sklepu rowerowego) jakie koła ma mi złożyć.
W zasadzie to pozostały nam już tylko dwie rzeczy do obgadania, a mianowicie:
- piasty, ja upieram się przy XT disc6, Przemek namawia na Novateca na łożyskach maszynowych - bo ponoć lepszy. Sam nie wiem.
- szprychy, na pewno czarne, ale jeszcze nie wiadomo czy cieniowane czy nie.
Co do reszty (już zatwierdzonej) to obręcze SUN RIMS EQUALIZER 29, kaseta XT 9sp. 11-34 i dwie tarcze hamulcowe XT 160mm na tył i 180 na przód no i dwie taśmy i dwie dętki.
Jak stanie już na kołach to sfotografuję i się pochwalę :)
Hmm, kto wie może już w sierpniu będzie gotowy. Może na maraton w Piechowicach? To by było coś.
